Polecamy:
organizacja wesel

organizacja wesel

organizacja wesel

organizacja konferencji

organizowanie szkoleń

chrzciny, komunie

Beskid Mały

Beskid Mały. Przede wszystkim wcale nie jest taki mały. Ale, że do dziś mało znany, potwierdzają fachowe statystyki. To „góry domowe” Karola Wojtyły, gdzie stoi Groń Jana Pawła II a kaplica papieska nieopodal szczytu Leskowca pozostaje najważniejszym a na pewno najliczniej odwiedzanym centrum pielgrzymkowym w całych Beskidach.

leskowiec

Duże zasługi dla szlaków Beskidu Małego położył Czesław Panczakiewicz, inicjator budowy schroniska na Leskowcu, stojącego obecnie koło papieskiej kaplicy w miejscu jednego z największych w tej grupie górskiej nagromadzenia szlaków. Gdy kończono budowę schroniska (1932 rok) często bywał tu na wycieczkach z ojcem młody Karol Wojtyła, właśnie od tego miejsca poznający Beskidy, z którymi miał związać się potem na dobre i na złe przez okres następnych lat kilkudziesięciu. W końcu z Wadowic można dojść na Leskowiec za ok. 4,5 godziny, a okolice to piękne, tak w przyrodniczym jak i krajobrazowym sensie.

Do wspominanego schroniska większość szlaków została wyznakowana przed II wojną światową a inicjatorami i wykonawcami w terenie byli:
-historycznie ważnego szlaku niebieskiego z Wadowic na Leskowiec Czesław Panczakiewicz w roku 1929,
-szlaku zielonego z Mucharza na Leskowiec także Czesław Panczakiewicz i również w roku 1929,
-szlaku żółtego z Krzeszowa Dolnego na Leskowiec Władysław Midowicz w roku 1930,
-szlaku zielonego z Andrychowa przez Gancarz na Leskowiec Franciszek i Kazimierz Frysiowie w roku 1933.
Trzy następne szlaki pod obecną papieską kaplicę powstawały w latach 1948-1952 a były dziełem:
-z Krzeszowa Górnego (czarny, obecnie w kolorze czerwonym) Czesława Panczakiewicza,
-z Czartaka (żółty) – Czesława Panczakiewicza i Jana Rzyckiego,
-z Rzyk Jagódek (czarny) – Rafała Tatki.
W roku 1930 Władysław Midowicz wyznakował jako nowy istotny szlak niebieski ze Ślemienia na Łamaną Skałę stanowiący obecnie (o nieco zmienionej trasie przez Kocoń) istotne połączenie Beskidu Małego z Pasmem Pewelskim Beskidu Średniego i dalej z Pasmem Jałowieckim Beskidu Żywieckiego.
W roku 1933 dzięki Franciszkowi i Kazimierzowi Frysiom w terenie pojawia się żółta ścieżka łącząca centrum Andrychowa przez Targanice z Jawornicą oraz Potrójną (obecnie szlak ten od strony Złotej Góry prowadzi przez Targanice).
W latach 1948 i 1950 Czesław Panczakiewicz i Rafał Tatka wzbogacili sieć w Paśmie Żurawnicy (uważanym obecnie za teren Beskidu Średniego) zielonym szlakiem z Krzeszowa przez Żurawnicę i Błądzonkę do Suchej.
W 1957 roku celem nawiązania do linii kolejowej z Kalwarii Lanckorony do Bielska Białej, Rafał Tatka przedłuża szlak czarny z Rzyk Jagódek przez centrum Rzyk oraz Zagórnik do przystanku PKP w Inwałdzie.
W okresie od 1950 do 1955 roku ogromne zasługi dla utrwalania obecnego stanu posiadania szlaków w Beskidzie Małym poniósł Rafał Tatka. Chodziło m.in. o szlak zielony Łamana Skała-Krzeszów oraz dwa inne szlaki na pograniczu Beskidu Małego z Pogórzem Śląskim: żółty z Inwałdu przez Bliźniaki do Gorzenia Górnego oraz czarny z Wadowic stokami Iłowca do Czartaka.
Odpowiednikiem Głównego Szlaku Beskidzkiego wiodącego grzbietem Karpat lub w jego pobliżu pozostaje w Beskidzie Małym (a dalej w Średnim oraz Wyspowym) tzw. Mały Szlak Beskidzki.
Warto uzmysłowić sobie, że na Leskowiec wiódł on do połowy lat 80-tych ze Skawiec (obecnie prowadzi na Groń i na Leskowiec z Zembrzyc przez Pasmo Żurawnicy i Krzeszów Górny) a dalej oczywiście na Łamaną Skałę i Przełęcz Kocierską.
Najważniejszy pod względem turystycznym odcinek Leskowiec-Łamana Skała-Przełęcz Kocierska wyszedł spod pędzla Władysława Midowicza, jeszcze w 1927 roku. Midowicz w rozmowach ze mną kilkakrotnie z przejęciem wspominał, że w roku 1927 i jeszcze kilku następnych górale widząc go samotnie wędrującego z kubełkami farby robili na czole znak krzyża i chronili się w chałupach, jak przed jaką zjawą.
Teren Beskidu Małego między Przełęczą Kocierską i ogólnie to określając „Gościńcem Kocierskim” z Andrychowa przez Kocierz do Żywca a doliną Soły pozostaje do dziś praktycznie słabo zagospodarowany za wyjątkiem może okolic Żaru nad Porąbką i jego stoków nad Międzybrodziem Żywieckim.
Jest natomiast jeden długi i bardzo malowniczy odcinek szlaku turystycznego (zielony) należący jakby do obydwu części Beskidu Małego, gdyż Przełęczą Kocierską rozdzielony. To trasa z Porąbki (kiedyś doliną Wielkiej Puszczy, teraz grzbietem Palenicy (782 m) i Bukowskiego Gronia) a dalej przez Ściszków Groń na Łamaną Skałę. Istnieje od 1927 roku a był jeszcze jednym dziełem Władysława Midowicza.
Mały Szlak Beskidzki między Przełęczą Kocierską a Porąbką wyznaczał w 1928 roku jeden z nestorów żywieckich znakarzy Józef Merta, zaś krótki fragment dojścia od Oczkowa (dawniej z Żywca) na przełęcz pod Kościelcem, w kolorze żółtym, Rafał Tatka z Wadowic.
Wspominamy Józef Merta był jeszcze autorem niebieskiego szlaku z Czernichowa przez Jaworzynę (864 m) w rejon Cisowych Przełęczy (1928).
Zbiór powyższych informacji zamykają dane o historii pierwszych szlaków we wschodniej części Beskidu Małego. W Paśmie Magurki Wilkowickiej, czyli na „dawnym gospodarstwie” Beskidenvereinu wszystkie właściwie prace i zasługi należy przypisać Oddziałowi PTTK w Bielsku Białej.
Prace tutaj rozpoczynali ratownicy GOPR z Adamem Kubalą na czele w roku 1957 od otoczenia samej Magurki (912 m) na szlakach: żółtym ze Straconki przez Rogacz, zielonym także ze Straconki przez Hańderkulę, zielonym z Bystrej Wilkowic, czerwonym z Mikuszowic przez Łysą Przełęcz.
W następnym 1958 roku miejscowe ekipy wspomagane fachowością Tomasza Wróbla przywracają dla turystów Mały Szlak Beskidzki z Porąbki przez Hrobaczą Łąkę do Straconki, czerwony szlak z Międzybrodzia Bialskiego przez Czupel do Łodygowic oraz niezmiernie istotny dla ciągłości ruchu turystycznego niebieski szlak z Lipnika przez Gaiki, Magurkę i Czupel do Czernichowa.
Rok 1958 można uznać za przełomowy. Szczególnie sierpień okazywał się być miesiącem katorżniczej wręcz roboty przy odnowieniu nielicznych (z czasów BV) szlaków, lecz przede wszystkim przy wytyczaniu nowych. Mam tu na myśli znakowanie drogi na Magurkę, Hrobaczą Łąkę i Gaiki a także nieco dziwaczny niebieski szlak z Porąbki trawersem Bujakowskiego Gronia do Kóz.
W następnych dekadach od lat 60-tych do 90-tych przewinęło się przez Oddziały PTTK w Wadowicach i Bielsku Białej mnóstwo osób znakujących, z których wybitniejsze pragnę wymienić celem utrwalenia dla potomności ich ciężkiej pracy.
Oddział PTTK w Wadowicach: Włodzimierz Firek, Maria Nieć, Józef Hyrkiel, Aleksy Siemionow, Tadeusz Mirocha, Jan Borończyk, Adam Leń, Grzegorz Śliwa, Marek Kucia, Marek Orkisz, Tadeusz Mądry, Anna Zając, Andrzej Zając, Janusz Banaszewski, Mirosław Pacut, Sławomir Kędzia, Sławomir Sadlik, Janusz Jędrygas.
Oddział PTTK w Bielsku Białej: Zofia i Mieczysław Krasowscy, Eugeniusz Janoszek, Henryk Kutchner, Władysław Firlej, Józef Ungeheuer, Karol Lazarek, Stanisław Szubert, Edward Dziki, Marian Magiera, Helena i Lutosław Cemplowie.
Na zakończenie nawiążę jeszcze do Gronia Jana Pawła II. Zwykło się mawiać, że nie ma ludzi niezastąpionych. Choćby w przypadku Gronia z pewnością nie jest to prawdą. Gdyby nie zapał, upór, wiedza, doświadczenie, przebojowość a przede wszystkim mordercza praca i pracowitość Stefana Jakubowskiego z Andrychowa nie byłoby na Groniu ani kaplicy poświęconej polskiemu papieżowi ani największego pielgrzymkowego centrum w Beskidach.

Źródło tekstu:

e-beskidy.com

Źródło zdjęcia:

e-gory.pl